<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>AdamWiteczek.pl</title>
	<atom:link href="http://adamwiteczek.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://adamwiteczek.pl</link>
	<description>nowoczesne spojrzenie na świat</description>
	<lastBuildDate>Mon, 23 Aug 2010 16:43:28 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Gamescom 2010 subiektywnym okiem</title>
		<link>http://adamwiteczek.pl/gamescom-2010-subiektywnym-okiem/</link>
		<comments>http://adamwiteczek.pl/gamescom-2010-subiektywnym-okiem/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Aug 2010 16:43:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Adam</dc:creator>
				<category><![CDATA[Gry]]></category>
		<category><![CDATA[branża gier]]></category>
		<category><![CDATA[gamescom]]></category>
		<category><![CDATA[PS3]]></category>
		<category><![CDATA[x360]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://adamwiteczek.pl/?p=239</guid>
		<description><![CDATA[Tegoroczną edycję największych targów gier w Europie &#8211; Gamescom &#8211; mamy już za sobą. Pokazanych zostało wiele pozycji, poznaliśmy nowe szczegóły, obrzucono nas sporą ilością obrazków i zwiastunów, ale nie doświadczyliśmy takiego boom, jak miało to miejsce w Los Angeles na E3. Wena dopisuje, pora zatem na nieco subiektywne ujęcie minionych dni w growej krainie.


Zacznę od [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><img class="post-img alignleft" title="Gamescom 2010 subiektywnym okiem" src="http://adamwiteczek.pl/wp-content/img/2010/08/Gamescom-2010-subiektywnym-okiem.jpg" alt="" width="150" height="110" />Tegoroczną edycję największych targów gier w Europie &#8211; Gamescom &#8211; mamy już za sobą. Pokazanych zostało wiele pozycji, poznaliśmy nowe szczegóły, obrzucono nas sporą ilością obrazków i zwiastunów, ale nie doświadczyliśmy takiego boom, jak miało to miejsce w Los Angeles na E3. Wena dopisuje, pora zatem na nieco subiektywne ujęcie minionych dni w growej krainie.</p>
<p><br style="clear: left;" /></p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-239"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Zacznę od samego początku, czyli konferencji gigantów. Oczywiście, nie będe Was teraz zanudzał każdym tytułem zaprezentowanym przez wydawców i producentów, bo o tym mogliście przeczytać już na <a title="Gamescom 2010 na Gemono" href="http://www.gemono.pl/2010/gamescom-2010-konferencje-gigantow/">Gemono</a> (choć przyznacie, że wcale aż tak nudno nie było), w popełnionym przeze mnie tekście. Skupię się wyłącznie na tym, co najbardziej przykuło moją uwagę.</p>
<h3>Microsoft traci cennego exclusiva</h3>
<p style="text-align: justify;">Od dłuższego czasu pojawiały się plotki, jakoby jedna z czołowych produkcji Bioware &#8211; Mass Effect, miał ukazać się na PlayStation 3. Ba, ich <a href="http://polygamia.pl/Polygamia/1,95334,7152394,Mass_Effect_2_na_PS3__Bioware_mowi___prawdopodobnie_.html">przecieki</a> były nawet raz ukierunkowane w nasz piękny, nadwiślański kraj. Developerzy w myśl zasady “<em>skoro mogę sprzedać więcej, to czemu mam tego nie zrobić?</em>” postanowili stworzyć <strong>Mass Effect 2 na konsolę Sony</strong>. Przyznam, że owa wieść niesamowicie mnie zadowoliła, i jednocześnie &#8211; zaskoczyła. Moja zintegrowana karta graficzna, jakby to ująć, niezbyt chętnie przechrupala by ME2, a tak przynajmniej otrzymam możliwość zagrania w jednego z lepszych RPG-ów ostatnich lat. <strong>Oczywiście, Microsoft od razu, &#8211; niczym matka broniąca swe młode &#8211; agresywnie zareagował</strong>, sugerując, że “pełnego doświadczenia w uniwersum Mass Effect doświadczysz wyłącznie na Xboxie 360”. Faktycznie, brak obecności pierwszej części to niezbyt miły aspekt, ale Bioware zdaje sobie z tego sprawę i dlatego wersja PS3 będzie zawierała swoisty prolog, który streści nam wydarzenia z “jedynki”. Dla chcącego nic trudnego.</p>
<h3>Polskie akcenty</h3>
<p style="text-align: justify;">Jedziemy dalej. Osoby czynnie śledzące wydarzenia z E3, a przede wszystkim konferencje, na pewno pamiętają występ <strong>Adriana Chmielarza</strong>, który prezentował światu swój niesamowicie efektowny produkt &#8211; Bulletstorm. Niestety, Polak był troszkę mało wylewny i zdecydowanie zbyt mało emanował entuzjazmem, nie bardzo sprawdzając się na scenie. OK, rozumiem &#8211; stres przed gigantyczną widownią i te sprawy, ale Epic Games zamiast pomóc naszemu rodakowi, dać wskazówki, stwierdziło, ze następnym razem <strong>łatwiej będzie wystawić na scenę przepiękną Tanyę Janssen</strong>, która zauroczy serca zgromadzonych dziennikarzy i nie tylko. Pomysł nie do końca był zły, ale zrobienie z Adriana niemowy, dodatku do tortu, zdecydowanie nie było zbyt fair. Nawet nie dano mu się samodzielnie przedstawić! Minus dla EA.</p>
<p style="text-align: justify;"><img class="aligncenter size-full wp-image-250" title="Bulletstorm" src="http://adamwiteczek.pl/wp-content/img/2010/08/Bulletstorm.jpg" alt="" width="500" height="281" /></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>To jednak nie jedyny rodzimy akcent na niemieckich targach</strong>. Część z Was zapewne widziała zdjęcie makabrycznej ilości zestawów dla prasy <strong>Wiedźmina 2</strong> zamieszczone na Facebooku i zastanawiała się, co może w nich być. <a title="Wiedźmiński press kit" href="http://kotaku.com/5617866/whats-inside-the-best-press-kit-at-gamescom/gallery/">Skład ujawnił serwis Kotaku</a>, który z marszu przyznał im tytuł “najlepszego press kit Gamescom 2010”. Możemy być dumni, a jakże!</p>
<h3>Branża gier nieodłącznym elementem popkultury?</h3>
<p style="text-align: justify;">Miło patrzeć, że growa branża stale się rozwija i co raz chętniej przenika w strefę popkultury. Za najświeższy przykład może posłużyć tutaj lubiany przeze mnie zespół Linkin Park, który został wciągnięty w<strong> </strong>machinę reklamową nowego Medal of Honor. Kiedyś było to nie do pomyślenia, a dzisiaj powoli staje się standardem. I dobrze &#8211; czym więcej odbiorców, tym lepiej. Co prawda może to potem skutkować grą online z 10 latkiem, który drze się do headsetu, albo śpiewa (rety, oby nie Faint!), no ale &#8211; nie można mieć wszystkiego.</p>
<h3>Wystarczy chcieć, a można zdziałać wszystko</h3>
<p style="text-align: justify;">Minione wydarzenia na Gamescomie przyniosły także ulgę dla fanów Metal Gear Solid. Po pokazaniu zwiastuna <strong>Rising </strong>w czasie E3, gdzie zaprezentowano w zasadzie tylko walkę i nie wspomniano ani słowa o fabule, pojawiły się pytania, czy seria aby na pewno zmierza w dobrym kierunku. <strong>Wątpliwości te na szczęście rozwiał producent gry &#8211; Shigenobu Matsuyama,</strong> który w wywiadzie dla Kotaku stwierdził, iż możliwe będzie przejście Rising bez zabijania ludzi, tak, jak miało to miejsce w poprzednich częściach serii. Podkreślił również, że Gracze nie miejący absolutnie żadnej litości dla przeciwników, nie dostaną nagród, a także wcale nie będą mieli łatwiej &#8211; wręcz przeciwnie, ten typ rozgrywki ma być podobno trudniejszy, przynajmniej tak chcę &#8211; na chwilę obecną &#8211; uczynić Matsuyama. Takie podejście jest jak najbardziej godne pochwały, za co Japończyk otrzymuje dużego plusa.</p>
<p style="text-align: justify;"><img class="aligncenter size-full wp-image-252" title="Metal Gear Solid Rising" src="http://adamwiteczek.pl/wp-content/img/2010/08/rising.jpg" alt="" width="500" height="281" /></p>
<p style="text-align: justify;">Równie pozytywnym przejawem jest fakt, że <strong>część wydawców stale widzi duży potencjał drzemiący w małych, niesamowicie oryginalnych produkcjach</strong>. Do takiego grona z pewnością należy <strong>From Dust</strong> (dawniej Project Dust), czyli nowa gra <strong>Erica Chahi</strong>, odpowiedzialnego za takie pozycje jak Another World, czy chociażby Flower. Zwrócił on jednak uwagę na to, że chcąc stworzyć produkt dość innowacyjny i nietypowy, odmienny, trzeba mieć na swoim koncie dobrą reputację w postaci solidnych gier. W przeciwnym razie, gdy w środku ekranu nie ma dużej spluwy i roznegliżowanych panienek, może być problem. Zdaniem Chahi sztuka przekonania zarządu do inwestycji w tego typu projekt owszem, jest trudna, ale na pewno <strong>nie jest niemożliwa</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;">I tym pozytywnym akcentem kończę moje podsumowanie tegorocznych targów Gamescom. Co prawda impreza organizowana w Kolonii nie ma aż tak wysokiej rangi jak E3, co można zobaczyć po prezentacjach, ale z pewnością Stary Kontynent to także ważny rynek dla producentów gier. <strong>Czy kiedyś Gamescom dorówna E3?</strong> Wszystko możliwe &#8211; w końcu nikt nie czułby się poszkodowany, gdybyśmy tuż za naszą zachodnią granicą mieli najważniejsze targi growe na świecie, czego Wam i sobie życzę.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://adamwiteczek.pl/gamescom-2010-subiektywnym-okiem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kreatywność przede wszystkim: reklama Sony Bravia</title>
		<link>http://adamwiteczek.pl/kreatywnosc-przede-wszystkim-reklama-sony-bravia/</link>
		<comments>http://adamwiteczek.pl/kreatywnosc-przede-wszystkim-reklama-sony-bravia/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 09 May 2010 10:39:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Adam</dc:creator>
				<category><![CDATA[Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[reklama]]></category>
		<category><![CDATA[sony]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://adamwiteczek.pl/?p=222</guid>
		<description><![CDATA[
Jakiś czas temu w telewizji emitowana była reklama Sony Bravia, która oszałamiała paletą barw, reprezentowaną przez kolorowe piłeczki. Często ten klip można było również podziwiać w sklepach RTV, gdzie niejednokrotnie zdarzało się, że był puszczany jednocześnie na kilkunastu &#8211; kilkudziesięciu telewizorach. Byłem przekonany, że to wszystko zawdzięczamy kreatywnym grafikom, którzy z użyciem odpowiednich programów stworzyli [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div>
<p><img class="post-img alignleft" title="Kreatywność przede wszystkim: reklama Sony Bravia" src="http://adamwiteczek.pl/wp-content/img/2010/05/Kreatywnosc-przede-wszystkim-reklama-Sony-Bravia.jpg" alt="" width="150" height="110" />Jakiś czas temu w telewizji emitowana była reklama Sony Bravia, która oszałamiała paletą barw, reprezentowaną przez kolorowe piłeczki. Często ten klip można było również podziwiać w sklepach RTV, gdzie niejednokrotnie zdarzało się, że był puszczany jednocześnie na kilkunastu &#8211; kilkudziesięciu telewizorach. Byłem przekonany, że to wszystko zawdzięczamy kreatywnym grafikom, którzy z użyciem odpowiednich programów stworzyli spektakularne widowisko. Jak się okazało &#8211; nie do końca.</p>
<p><span id="more-222"></span></p>
<p>Kilka dni temu w czasie codziennej sesji z Demotywatorami (to już jest nałóg) trafiłem na <a title="Demotywatory - Reklama Sony Bravia" href="http://demotywatory.pl/1532160/Reklama-Sony-Bravia">ten</a>, przedstawiający kilka zdjęć z kulis produkcji wspomnianej reklamy. Oczywiście, komuś było wygodniej i w źródle podał Internet, ale na szczęście na obrazku znalazł się link do konta autora fotografii na Flickr &#8211; udałem się więc na jego profil i przejrzałem galerię.</p>
<p>Nie spodziewałem się, że wszystkie kolorowe kulki naprawdę tam się znalazły. Zawieszone specjalne pojemniki na przygotowanych stelażach były otwierane, po czym <strong>ulice San Francisco momentalnie zamieniały się w rzekę kolorów</strong>.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.flickr.com/photos/sepiatone/32301081/in/set-720725/"><img class="size-full wp-image-227 aligncenter" title="Reklama Sony Bravia - making of" src="http://adamwiteczek.pl/wp-content/img/2010/05/Reklama-Sony-Bravia-making-of.jpg" alt="" width="500" height="333" /></a></p>
<p>Na żywo musiało to wyglądać <strong>fenomenalnie</strong>, a jak można przeczytać w niektórych komentarzach &#8211; <strong>ludzie po dziś dzień znajdują je na swoich dachach czy podwórkach</strong>. Wydarzenie to musiało być niesamowitym przeżyciem dla samych fotografów i operatorów kamer &#8211; w końcu nie często zdarza się mieć okazję uwiecznić tego typu rzeczy.</p>
<p>Jak pokazuje przykład tej reklamy &#8211; dzisiaj liczy się przede wszystkim <strong>kreatywność</strong>. Mamy dostęp do stada genialnych programów do obróbki filmów, dzięki którym uzyskamy przekraczające naszą wyobraźnię efekty, ale nic nie zastąpi dobrego i świetnie zrealizowanego pomysłu. Kawał solidnej roboty!</p>
<h3>Zobacz sam!</h3>
<p style="text-align: left;">Album ze zdjęciami użytkownika Sepiatone: <a href="http://www.flickr.com/photos/sepiatone/sets/720725/">www.flickr.com/photos/sepiatone/sets/720725/</a></p>
<p style="text-align: left;">Reklama Sony Bravia: <a href="http://www.youtube.com/watch?v=7DrFY3H-u8w">http://www.youtube.com/watch?v=7DrFY3H-u8w</a></p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://adamwiteczek.pl/kreatywnosc-przede-wszystkim-reklama-sony-bravia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mały shop niekoniecznie dobry szop</title>
		<link>http://adamwiteczek.pl/maly-shop-niekoniecznie-dobry-szop/</link>
		<comments>http://adamwiteczek.pl/maly-shop-niekoniecznie-dobry-szop/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 05 May 2010 18:21:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Adam</dc:creator>
				<category><![CDATA[Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[obserwacje]]></category>
		<category><![CDATA[sklepy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://adamwiteczek.pl/?p=203</guid>
		<description><![CDATA[Małe sklepy. Takie lokalne, niczym nie wyróżniające się z tłumu, ale za to mające (zazwyczaj) dobrą opinię wśród obywateli, a także sprzedawców, z którymi widuje się człowiek nader często. I pomimo natłoku supermarketów i innych, wielkich molochów ze wszystkim, co da się sprzedać, nadal się utrzymują, a często też &#8211; są całym życiem dla właścicieli [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="post-img alignleft" title="Mały shop niekoniecznie dobry szop" src="http://adamwiteczek.pl/wp-content/img/2010/05/Mały-shop-niekoniecznie-dobry-szop.jpg" alt="" width="150" height="110" />Małe sklepy. Takie lokalne, niczym nie wyróżniające się z tłumu, ale za to mające (zazwyczaj) dobrą opinię wśród obywateli, a także sprzedawców, z którymi widuje się człowiek nader często. I pomimo natłoku supermarketów i innych, wielkich molochów ze wszystkim, co da się sprzedać, nadal się utrzymują, a często też &#8211; są całym życiem dla właścicieli i jedynym źródłem utrzymania. Jednak to wszystko nie zwalnia ich z obowiązku podążania za aktualnymi trendami&#8230;<br />
<br style="clear: right;" /><span id="more-203"></span><br />
Nie jestem zakupoholikiem. Nie odwiedzam codziennie sklepów, bo często zdarzają się dni, kiedy w ogóle w nich nie bywam, bo nie mam takiej potrzeby / okazji. Kiedy jednak już dane mi będzie odwiedzić konkretny sklep &#8211; i piszę w miejscu tym głównie o małych sklepach specjalistycznych, często jestem <strong>rozczarowywany</strong>.</p>
<p>Czym? Tym, jak te sklepy wyglądają, jak się dba w nich o klienta i jakie sprawiają wrażenie na konsumencie. Mieszkam w miejscowości zamieszkiwanej przez około 20 tysięczną społeczność. Istnieje tutaj sporo sklepów, które nie mają szans z wielkimi gigantami. Pomimo tego, dają sobie radę, generując jako taki zysk, ale to, co mnie uderza to efekt <em>czasowstrzymywacza</em>.</p>
<h3>Komunizm mamy za sobą!</h3>
<p><strong>Stare budynki, stare sprzęty</strong>. Odpadający tynk ze ścian, dużo towarów chaotycznie ułożonych, rozpakowane produkty na półkach. Ja rozumiem, że jest to pewna forma wystawki, ale wyjmowanie artykułu, który stoi przez rok i się kurzy, poddawanie go ciągłym zmianom temperatur, wieczne czyszczenie (a karton to się już pewnie rozpada) &#8211; hej, coś tu jest nie tak. Do tego dochodzi <strong>archaiczny </strong>wystrój wnętrza &#8211; cóż, w takim wypadku niestety kupowanie przedmiotu nie sprawia przyjemności. Rozumiem, że nie jest to najważniejsze i nikt nie zmusza mnie do zakupu, ale to są obserwacje. Obserwacje przeciętnego kupującego. W końcu <strong>kupując coś chcemy w jakiś sposób siebie uszczęśliwić</strong>, prawda?</p>
<h3>Kosmiczne ceny</h3>
<p>Pomijam już aspekt dostępności produktów bądź nowości, bo na tym polu jest szczególnie źle, choć&#8230; gorzej być może i tak jest w przypadku cen. W kilku <em>szopach rtv</em> porównałem ceny telewizorów w stosunku do <span style="text-decoration: underline;">średnich</span> w internecie. Tak jak się spodziewałem, były kosmiczne. Nie ma zdziwienia, gdy różnica cenowa na sprzęcie wartym ponad 2000 zł wynosi 100-200 zł. Kiedy jednak coś kosztuje ponad 500 zł drożej (a bywało, że i <strong>1000 zł</strong>!), to brak mi słów.</p>
<p>Przyjedzie Ci taki typowy Kowalski z podmiejskiej wioski kupić &#8220;<em>telewizor ha-de</em>&#8221; i nawet nie będzie świadom, jak wiele przepłacił. Tak, to on podejmuje decyzje, ale nie uważacie, że robienie kogoś w bambuko na taką skalę jest lekkim przegięciem? Przykre i niepokojące. Miałem też opisać sytuację, w której oferowano mi w drogerii podróbę Hugo Bossa, lecz chyba sobie odpuszczę&#8230;</p>
<h3>Może nie aż tak źle?</h3>
<p>Ale żeby nie było, że Adaś to tylko narzekać potrafi, pora na trochę pozytywów, bo to one były głównym przejawem do napisania tego tekstu. Dzisiaj po szkole odwiedziłem niedawno powstały sklep <strong>Rossmann</strong>, oferujący perfumy i inne cuda na kiju (tak, psia karma także). Robienie zakupów w tym miejscu to była dla mnie czysta przyjemność. Wszystko ładnie poukładane, wnętrze bogato wystrojone, miła obsługa &#8211; czego chcieć więcej? Również na pochwałę zasługują niektóre sklepy oferujące odzież, bo one także wypadają w miarę przyzwoicie.</p>
<p>Wiem, że część z Was mieszka w większych miastach &#8211; a tam, z tego co dane mi było poznać z legend wszelakich, istnieją sklepy związane z konkretną branżą, w których panuje magiczna atmosfera, magiczny wystrój i równie magiczne ceny. Jeśli macie jakieś ciekawe spostrzeżenia, koniecznie się nimi podzielcie.</p>
<p><strong>A jakie jest Wasze zdanie na temat małych sklepów?</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://adamwiteczek.pl/maly-shop-niekoniecznie-dobry-szop/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>1000 psich klatek na sekundę</title>
		<link>http://adamwiteczek.pl/reklama-pedigree-1000-psich-klatek-na-sekunde/</link>
		<comments>http://adamwiteczek.pl/reklama-pedigree-1000-psich-klatek-na-sekunde/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 17:30:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Adam</dc:creator>
				<category><![CDATA[Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[pedigree]]></category>
		<category><![CDATA[reklama]]></category>
		<category><![CDATA[youtube]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://adamwiteczek.pl/?p=186</guid>
		<description><![CDATA[Reklama psiego żarcia? W zasadzie nic wielkiego &#8211; ot, kolejny, mało atrakcyjny twór, promujący psią jadłodajnię. Kiedy jednak na tej arenie pojawia się największa firma w tej branży &#8211; Pedigree &#8211; i dostarcza wprost genialną reklamę, wykonaną w aż 1000 (słownie: tysiącu) klatek na sekundę &#8211; nie ma opcji, by Ci się nie spodobała!
Co prawda [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://mastermatrox.deviantart.com/art/Hey-I-m-in-paradise-149564009"><img class="post-img alignleft" title="Mój Alaskan Malamute - Kosto [link do DeviantArt]" src="http://adamwiteczek.pl/wp-content/img/2010/03/Reklama-Pedigree-1000-psich-klatek-na-sekunde.jpg" alt="" width="150" height="110" /></a>Reklama psiego żarcia? W zasadzie nic wielkiego &#8211; ot, kolejny, mało atrakcyjny twór, promujący psią jadłodajnię. Kiedy jednak na tej arenie pojawia się największa firma w tej branży &#8211; Pedigree &#8211; i dostarcza wprost genialną reklamę, wykonaną w aż 1000 (słownie: <strong>tysiącu</strong>) klatek na sekundę &#8211; nie ma opcji, by Ci się nie spodobała!</p>
<p style="text-align: justify;">Co prawda mój Malamut woli karmę konkurencji, ale dlaczego nie miałbym się podzielić z Tobą tym spotem telewizyjnym? <br style="clear: right;" /><span id="more-186"></span></p>
<p style="text-align: justify; clear: left;">Nawet nie pamiętam, jak na nią trafiłem. Ot, przeglądałem jakieś rzeczy na YouTube i tu nagle wyskoczyła taka perełka. Co szczególnie uderza, to zdecydowanie <strong>psia mimika</strong>, która jest kapitalna, a praca ciała czteronożnych w zwolnionym tempie wygląda wręcz <strong>kosmicznie</strong>. Na co dzień tego nie dostrzegasz, ale dopiero dzięki takim reklamom sobie to uświadamiasz.</p>
<p style="text-align: justify; clear: left;"><strong>Majstersztyk </strong>- koniecznie obejrzyj.</p>
<p style="text-align: center;">
<p style="text-align: center;"><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="560" height="340" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/mUCRZzhbHH0&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="560" height="340" src="http://www.youtube.com/v/mUCRZzhbHH0&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p style="text-align: justify;">P.S &#8211; czy tylko mi ten ostatni pies przypomina stwora z The Last Guardian?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://adamwiteczek.pl/reklama-pedigree-1000-psich-klatek-na-sekunde/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>32</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sekretny Big Daddy</title>
		<link>http://adamwiteczek.pl/sekretny-big-daddy/</link>
		<comments>http://adamwiteczek.pl/sekretny-big-daddy/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 06 Mar 2010 20:19:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Adam</dc:creator>
				<category><![CDATA[Życie]]></category>
		<category><![CDATA[bioshock]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[PS3]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://adamwiteczek.pl/?p=170</guid>
		<description><![CDATA[Miniony tydzień zdecydowanie sprzyjał  złemu organizowaniu czasu. Tak, złemu organizowaniu &#8211; a nie jego braku.  Okres po feriach w ogóle nie pomagał w nauce, ani też wydajnej pracy czy  pisaniu tekstów. Na szczęście mam to już za sobą, a dwójka nowych i  kulturalnych gości, którzy pojawili się w moim domu, zdecydowanie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><img class="post-img alignleft" title="Sekretny Big Daddy" src="http://adamwiteczek.pl/wp-content/img/2010/03/Sekretny-Big-Daddy.jpg" alt="" width="150" height="110" />Miniony tydzień zdecydowanie sprzyjał  złemu organizowaniu czasu. Tak, złemu organizowaniu &#8211; a nie jego braku.  Okres po feriach w ogóle nie pomagał w nauce, ani też wydajnej pracy czy  pisaniu tekstów. Na szczęście mam to już za sobą, a dwójka nowych i  kulturalnych gości, którzy pojawili się w moim domu, zdecydowanie  poprawiła humor. Jedziemy!</p>
<p><br style="clear: right;" /><br />
<span id="more-170"></span></p>
<h3 style="clear: left;">244 dniowy odwyk</h3>
<p style="text-align: justify;">Tak się zastanawiam&#8230; piszę dla <a title="Gemono" href="http://www.gemono.pl/" target="_self"> Gemono</a>, więc z założenia, powinienem dużo grać i mieć zaliczone  wszystkie wielkie premiery na bieżąco. Codziennie przeglądam zagraniczne  portale i czytam newsy w Czytniku Google, obserwuje Allegro w  poszukiwaniu &#8220;okazji&#8221;, słucham podcastów, ogólnie &#8211; chłonę branżę wręcz  cały czas.</p>
<p>Jestem ciekaw, czy zaskoczę Was wieścią, że przez  dokładnie <strong>8 miesięcy</strong> nie kupiłem absolutnie żadnej gry w wydaniu  pudełkowym na PS3? Okej, był po drodze Battlefield 1943 (<a title="Recenzja Battlefield 1943" href="http://www.gemono.pl/2009/recenzja-battlefield-1943/" target="_self">recenzja</a> się  nawet pojawiła), było też Gears of War na PC (grałem jak na razie tylko  trzy razy) oraz kilka tytułów pożyczonych od <a title="Blog Piotra Dulskiego" href="http://dulski.eu/" target="_self">Dulaka</a>, ale taki prawdziwy <em>gaming </em>troszkę przygasł.</p>
<p>I powiem Wam &#8211; jakoś wcale nie  rozpaczałem. Ba, taka przerwa od grania czasem dobrze robi, bo co za  dużo, to nie zdrowo &#8211; o czym się <a title="Blog Spajka" href="http://spajki.wordpress.com/2010/02/26/somethings-different/" target="_self">Spajki</a> przekonał. Do nadrobienia mam  jeszcze gry z 2008 roku (o 2009 nie wspominam) &#8211; stąd też na liście  widniało kilka konkretnych pozycji. Dead Space, Bad Company, Mirror&#8217;s  Edge, a także &#8211; <strong>Bioshock</strong>. I to ten ostatni tytuł, produkcji 2K Games,  trafił do mojej kolekcji w czwartek <img src='http://adamwiteczek.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://adamwiteczek.pl/wp-content/img/2010/03/Bioshock_front.jpg" rel="lightbox[170]"><img class="aligncenter size-full wp-image-175" title="Bioshock" src="http://adamwiteczek.pl/wp-content/img/2010/03/Bioshock_m.jpg" alt="" width="500" height="282" /></a></p>
<p>Mam za sobą jakieś 3-4  godziny rozgrywki i śmiało mogę stwierdzić, że jest to jedna z  najbardziej <strong>klimatycznych </strong>gier w jakie grałem. Co tu dużo pisać &#8211; masa  nagród zobowiązuje, a średnia ocen na poziomie 94/100 zagwarantowała  szóste miejsce w kategorii PS3 na Metacritic. Czy będzie recenzja? Heh,  nie sądzę &#8211; w końcu pewnie większość z Was grała w Bioshocka.</p>
<h3>Trochę kultury, Panie!</h3>
<p>Jeden  gość już się ujawnił, co zaś z drugim? Swego czasu podczas jednej z  rozmów z <a title="Blog Andrzeja Tucholskiego" href="http://tucholski.eu/" target="_self">Andrzejem</a>, polecił mi on książkę <strong>Sekret </strong>(The Secret) autorstwa  <strong>Rhondy Byrne</strong>. Dzisiaj będąc w sklepie nieco zaskoczyła mnie jej  obecność, tym bardziej, że cena &#8211; 25 zł &#8211; oraz wydanie w twardej oprawie  były nadzwyczaj atrakcyjne. Nie zwlekając, wrzuciłem książkę do koszyka  i udałem się do kasy. Tekst na odwrocie <em>- &#8220;Zaczniesz pojmować ukrytą,  niewykorzystaną siłę, którą masz w sobie, a jej ujawnienie wypełni  radością każdy dzień twojego istnienia.&#8221;</em> wydaje się bardzo  optymistyczny &#8211; i oby tak się rzeczywiście stało!</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://adamwiteczek.pl/wp-content/img/2010/03/Sekret_duze.jpg" rel="lightbox[170]"><img class="aligncenter size-full wp-image-177" title="Sekret (The Secret) - Rhonda Byrne" src="http://adamwiteczek.pl/wp-content/img/2010/03/Sekret_m.jpg" alt="Sekret (The Secret) - Rhonda Byrne" width="500" height="282" /></a></p>
<p>Jak na razie  książka musi chwilę zaczekać &#8211; do przeczytania mam lekturę &#8211; Mały Książę  &#8211; która będzie omawiana w poniedziałek. Myślę, że w środę zagłębię się w  Sekret, a po przeczytaniu postaram napisać się słów kilka na jej temat.</p>
<p>Tym kulturalnym akcentem kończę, życząc <strong>miłego weekendu!</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://adamwiteczek.pl/sekretny-big-daddy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>18</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bura dla YouTube&#8217;a</title>
		<link>http://adamwiteczek.pl/bura-dla-youtube-a/</link>
		<comments>http://adamwiteczek.pl/bura-dla-youtube-a/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Mar 2010 20:42:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Adam</dc:creator>
				<category><![CDATA[Social media]]></category>
		<category><![CDATA[google]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[youtube]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://adamwiteczek.pl/?p=159</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiejszy Internet nie byłby tym  Internetem, gdyby w 2005 roku nie powstał YouTube. Kilka dni temu,  ściślej &#8211; we wtorek &#8211; z pewnych przyczyn musiałem wgrać jeden, dość  ważny film, aby komuś go udostępnić. Nie byłoby nic w tym trudnego,  gdyby nie fakt, że miałem go tylko na komórce i operację [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="post-img alignleft" title="Bura dla YouTube-a" src="http://adamwiteczek.pl/wp-content/img/2010/03/Bura-dla-YouTube-a.jpg" alt="" width="150" height="110" />Dzisiejszy Internet nie byłby tym  Internetem, gdyby w 2005 roku nie powstał YouTube. Kilka dni temu,  ściślej &#8211; we wtorek &#8211; z pewnych przyczyn musiałem wgrać jeden, dość  ważny film, aby komuś go udostępnić. Nie byłoby nic w tym trudnego,  gdyby nie fakt, że miałem go tylko na komórce i operację musiałem  wykonać poprzez mobilną wersję serwisu. I tutaj zaczęły się schody&#8230;<br />
<br style="clear: right;" /><br />
<span id="more-159"></span></p>
<p>Samo  oglądanie filmów z YouTube&#8217;a na telefonie działa szybko i sprawnie. Do  dyspozycji są dwie jakości &#8211; normalna i wysoka, więc przy komórce  wyposażonej w łączność HSDPA wszystko śmiga aż miło. Do czasu, gdy  przychodzi pora na dodanie czegoś od siebie.</p>
<p>Kiedy zalogowałem  się na YT i przeszedłem do zakładki &#8220;Prześlij&#8221; na moich ustach pojawiło  się natychmiastowe &#8220;WTF?&#8221;. Nie wiedzieć czemu, filmu<strong> nie możesz</strong> wgrać  bezpośrednio z pliku &#8211; aby podzielić się danym klipem, musisz wysłać go  na konkretny adres email. Stwierdziłem zatem &#8211; żaden problem.</p>
<p>Mam  zainstalowaną specjalną aplikację <strong>Gmail</strong>a, dzięki czemu pocztę  przeglądam w naprawdę świetnie zaprojektowanym programie, idealnie  przystosowanym do mojego Samsunga. Okazuje się jednak, że do maila nie  mogę dodać załącznika. Pomyślałem &#8211; hm, może to taka jej ukryta wada?  Udałem się więc przez przeglądarkę na m.gmail.com, poszukując magicznego  słowa &#8220;<strong>załącznik</strong>&#8221; &#8211; niestety, nigdzie go nie było.</p>
<p>Sytuacja  wydaje się dość absurdalna &#8211; w końcu skoro jeden z produktów <strong>Google </strong>wymaga wysłania załącznika na mail, to ich usługa pocztowa w wersji  mobilnej powinna to oferować! Jak się okazuje, tak nie jest, powstaje więc błędne koło. Jedyną  możliwością jest wysłanie maila bezpośrednio z samego telefonu, bez  otoczenia przeglądarki czy programu. Ale, jeżeli ktoś akurat potrzebuje  dosłownie na gwałt wysłać film, to nie będzie spędzał kilkunastu minut  na konfigurowaniu konta pocztowego, wklepywaniu adresów POP3 i innych,  mniej lub bardziej ważnych danych.</p>
<p>Tak więc &#8211; <strong>YouTube </strong>dostaje ode  mnie burę za częściową dyskryminację użytkowników komórek. Paradoksalnie, mogłem  załadować plik na stronie <a title="Uploader.pl" href="http://uploader.pl/" target="_self">uploader.pl</a>, która nie jest przystosowana do  telefonów. Co zatem można wywnioskować, nie ma tutaj żadnej bariery  technicznej &#8211; czyżby programiści Google troszkę się rozleniwili?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://adamwiteczek.pl/bura-dla-youtube-a/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>15</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Facebook goni Chiny</title>
		<link>http://adamwiteczek.pl/facebook-goni-chiny/</link>
		<comments>http://adamwiteczek.pl/facebook-goni-chiny/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 15:00:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Adam</dc:creator>
				<category><![CDATA[Social media]]></category>
		<category><![CDATA[facebook]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://adamwiteczek.pl/?p=134</guid>
		<description><![CDATA[700 tysięcy nowych użytkowników  dziennie, 21 milionów co miesiąc. Brzmi nieźle? Tak prezentują się  najnowsze statystyki najpopularniejszego obecnie portalu  społecznościowego na świecie &#8211; Facebooka. Pod względem &#8220;obywateli&#8221; z  wynikiem 400 milionów pobił już Stany Zjednoczone, a niebezpiecznie  szybko zbliża się do populacji Indii oraz Chin.


Happy Birthday mr Facebook!
Facebook  obchodził [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="post-img alignleft" title="Facebook w pogoni za Chinami" src="http://adamwiteczek.pl/wp-content/img/2010/02/Facebook-w-pogoni-za-Chinami.jpg" alt="" width="150" height="114" />700 tysięcy nowych użytkowników  dziennie, 21 milionów co miesiąc. Brzmi nieźle? Tak prezentują się  najnowsze statystyki najpopularniejszego obecnie portalu  społecznościowego na świecie &#8211; Facebooka. Pod względem &#8220;obywateli&#8221; z  wynikiem 400 milionów pobił już Stany Zjednoczone, a niebezpiecznie  szybko zbliża się do populacji Indii oraz Chin.<br />
<br style="clear: right;" /><br />
<span id="more-134"></span></p>
<h3 style="clear: left;">Happy Birthday mr Facebook!</h3>
<p>Facebook  obchodził swoje szóste urodziny 5 lutego. Z tej okazji <strong>Mark Zuckerberg</strong> &#8211;  współzałożyciel strony &#8211; pochwalił się za pośrednictwem bloga  aktualnymi statystykami, które przedstawiłem Wam w pierwszym akapicie.  Stwierdził on również, że &#8220;<em>Facebook był tworzony z myślą, aby ułatwić  ludziom komunikację, umożliwić dzielenie się informacjami i aby pomóc  lepiej zrozumieć drugiego człowieka</em>&#8220;.</p>
<p>Z perspektywy czasu śmiało  możemy stwierdzić, że tak rzeczywiście się stało, zaś liczby są tego  dobitnym potwierdzeniem. Pokazuje to, jak wiele dziś znaczy szybka  komunikacja z dowolnego miejsca na kuli ziemskiej.</p>
<h3>Nieczysta zagrywka</h3>
<p>Duży potencjał  w Facebooku dostrzegają także wielkie korporacje, używając go do  skutecznej i bezpośredniej reklamy. Niestety, część z nich popełnia  podstawowy błąd &#8211; zamiast tworzyć specjalne strony dla fanów, tworzą  zwykły profil.</p>
<p>Różnica jest kolosalna &#8211; w przypadku zwykłego  profilu firma ma dostęp (gdy zostanie zaakceptowane zaproszenie) do danych personalnych wszystkich &#8220;znajomych&#8221; &#8211;  takich jak numer telefonu,  czy adres zamieszkania. Śmiem twierdzić, że  część z tych firm robi to celowo &#8211; w końcu za darmo i w legalny dostają  czyjeś dane, na które potem mogą wysłać różnego rodzaju reklamy.  Zagrywka niezbyt fair play, ale nikt tego nie kontroluje.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-146" title="Facebook" src="http://adamwiteczek.pl/wp-content/img/2010/02/facebook.jpg" alt="" width="500" height="380" /></p>
<p>Wstyd  się przyznać, ale sam przez długi czas nie posiadałem tam konta. Powód  był prosty &#8211; mało kto z moich znajomych korzystał z tego serwisu. Jak  wiemy, u nas triumfy świeci głównie Nasza-Klasa, a swego czasu było to  Grono.net. To drugie niestety poległo na froncie, przegrywając batalię z  bezkonkurencyjną na polskim rynku N-K.</p>
<h3>Ja i Facebook</h3>
<p>W końcu jednak się  przełamałem i stworzyłem konto. Co prawda korzystam z niego raczej  sporadycznie &#8211; moje Blipnięcia eksportowane są na Twittera, a stamtąd  kierują się na FB, ale ostatnio zaobserwowałem, że popularność tego  portalu w mojej miejscowości i wśród moich znajomych się zwiększa.  Pozytywnie!</p>
<p>Oby trend ten nie  upadł, ba &#8211; chciałbym aby jeszcze bardziej wzrósł. Choć z drugiej  strony,  istnieje pewne ryzyko. Mianowicie &#8211; pojawia się obawa przed  trollami, dziećmi neostrady i fanami zdjęć w szybce piekarnika. Liczę  jednak, że to grupa konserwatystów, którzy pozostaną na Naszej-Klasie.</p>
<p><strong>A Ty, czy masz już konto na Facebooku? </strong>Jak często z niego korzystasz, a jeżeli nie &#8211; co powoduje, że jeszcze go  nie założyłeś?<strong><br />
</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://adamwiteczek.pl/facebook-goni-chiny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>15</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>iPad&#8217;owy zawrót głowy</title>
		<link>http://adamwiteczek.pl/ipad-owy-zawrot-glowy/</link>
		<comments>http://adamwiteczek.pl/ipad-owy-zawrot-glowy/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Feb 2010 14:00:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Adam</dc:creator>
				<category><![CDATA[Sprzęt]]></category>
		<category><![CDATA[apple]]></category>
		<category><![CDATA[iPad]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://adamwiteczek.pl/?p=108</guid>
		<description><![CDATA[Niespełna miesiąc temu nastąpiła  oficjalna zapowiedź nowego wynalazku Steve&#8217;a Jobsa &#8211; iPada. Jak wszyscy  dobrze wiemy, Apple jest firmą absolutnie bezkonkurencyjną pod względem  skuteczności działań marketingowych. Ich wierni fani, nawet nie wiedząc  co zostanie zaprezentowane, pisali &#8211; &#8220;i tak to kupię&#8221;. Firma wie, jak  zrobić ludziom mętlik w głowie, a [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="post-img alignleft" title="iPad'owy zawrót głowy" src="http://adamwiteczek.pl/wp-content/img/2010/02/ipad-owy-zawrot-glowy.jpg" alt="" width="150" height="110" />Niespełna miesiąc temu nastąpiła  oficjalna zapowiedź nowego wynalazku Steve&#8217;a Jobsa &#8211; iPada. Jak wszyscy  dobrze wiemy, Apple jest firmą absolutnie bezkonkurencyjną pod względem  skuteczności działań marketingowych. Ich wierni fani, nawet nie wiedząc  co zostanie zaprezentowane, pisali &#8211; &#8220;i tak to kupię&#8221;. Firma wie, jak  zrobić ludziom mętlik w głowie, a ja &#8211; taki spokojny i poukładany &#8211;  postanowiłem odpowiedzieć sobie na pytanie &#8211; czym tak właściwie jest i  komu ma służyć iPad?</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-108"></span></p>
<h3 style="text-align: justify;">Multimedialna skarbnica</h3>
<p style="text-align: justify;">Zdefiniować iPada nie jest trudno &#8211; można go  określić po prostu mianem <em>multimedialnego tabletu</em>. O ile częściej  spotykamy się ze stwierdzeniem &#8216;pc tablet&#8217;, tak tutaj nawet &#8216;mac tablet&#8217;  nie ma racji bytu. Powód jest oczywisty &#8211; brak systemu operacyjnego z  prawdziwego zdarzenia.<strong> iPhone OS </strong>nie jest czymś wielce zaawansowanym i  tak naprawdę, to poza serfowaniem po Internecie, oglądaniem zdjęć,  muzyki, filmów, pisaniem dokumentów, nic ponadto nie da się zrobić. Co  prawda istnieje prawdopodobieństwo, że ktoś wyrwie się z tłumu, krzycząc  &#8220;hej, ale po co mi coś więcej?&#8221;. OK, może i ma racje, ale&#8230;</p>
<h3>Cenowy (bio)szok</h3>
<p style="text-align: justify;">Cena  iPada w żaden sposób nie jest proporcjonalna do oferowanych możliwości.  Najtańsza wersja to wydatek rzędu 500$. Jeśli doliczymy do tego  dodatkowe 130$ za moduł 3G (żeby skorzystać z Internetu np. w czasie  jazdy autobusem, metrem), tworzy się nam 630$, a w przeliczeniu na naszą  walutę daje to sumę około 1900 zł. Warto dorzucić do tego marżę  sprzedawcy, dodatkowe opłaty i &#8211; jak przypuszczam &#8211; za podstawową wersję  przyjdzie zapłacić Kowalskiemu znad Wisły<strong> 2000 zł</strong>.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-115" title="iPad" src="http://adamwiteczek.pl/wp-content/img/2010/02/iPad.jpg" alt="" width="500" height="291" /></p>
<p style="text-align: justify;">I teraz  dochodzimy do sedna tego tekstu &#8211; za kwotę dwóch tysięcy jesteśmy w  stanie kupić sobie laptopa, który będzie znacznie bardziej rozbudowany &#8211;  zarówno pod względem sprzętowym (będziesz miał USB &#8211; iPad tego Ci nie  zaoferuje&#8230;), jak i software&#8217;owym. Co prawda nie otrzymamy ekranu  dotykowego, ale zamiast tego dostaniemy o wiele więcej. Zatem, pozostaje  pytanie, do kogo tak naprawdę skierowany jest tablet od Apple?</p>
<h3>W kogo celuje Steve Jobs?</h3>
<p style="text-align: justify;">Na  pewno do osób z <strong>grubym portfelem</strong>, to raz. Dwa &#8211; do kogoś, kto po prostu  <strong>kocha tą korporację</strong>. A jak wszyscy dobrze wiemy, fanów  &#8211; zwłaszcza na  zachodzie &#8211; jest naprawdę dużo i stale ich przybywa. Niektórzy cenią  sobie świetny design i wygodę użytkowania. Nic nie musisz instalować &#8211;  wszystko masz pod ręką, w zasięgu machnięcia palcem.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Dla maniaków  e-booków.</strong> Powstanie usługi iBooks na pewno przyczyni się do wzrostu  udziału cyfrowej dystrybucji książek. Duży i czytelny ekran,  przypominający format kartki A4, będzie bardzo wygodny do czytania  długich tekstów. Przyznam szczerze, że zaprezentowana na konferencji  cyfrowa wersja New York Times zrobiła na mnie spore wrażenie. Jeśli tak  ma wyglądać przyszłość dzienników &#8211; jestem za!</p>
<p style="text-align: justify;"><img class="aligncenter size-full wp-image-118" title="iPad - biblioteka zdjęć" src="http://adamwiteczek.pl/wp-content/img/2010/02/iPad-zdjecia.jpg" alt="" width="500" height="291" /></p>
<p><strong>Dla  Graczy-casuali</strong>. Co prawda raczej wątpię w to, żeby ludzie kupowali iPada  dla gier, ale na pewno będzie to miły dodatek. Apple postąpił słusznie  umożliwiając użytkownikom iPhone&#8217;a / iPoda Touch eksport kupionych gier  na tablet. Sektor ten nieustannie się rozwija, liczba tytułów na  AppStore wzrasta w gigantycznym tempie, a wielkie firmy &#8211; na czele z EA &#8211;  zadeklarowały, że będą tworzyły gry na ten właśnie konkretny sprzęt.</p>
<p>Niestety,  poza tym nie widzę nic, co dawałoby przewagę nad zwykłym laptopem z  Windowsem bądź Linuxem na pokładzie. Oczywiście &#8211; jest to moje odczucie,  nie chcę tutaj wyjść na anty-fana Apple, ba &#8211; z chęcią pobawiłbym się  iPadem, ale&#8230; na pewno nie wydałbym na niego tak dużej kwoty. Tym  bardziej, że mieszkając w Polsce zapewne będziemy okrojeni z części  usług dostępnych w tablecie, pomijając już, że dużo witryn po prostu nie  zadziała, ze względu na brak flasha.<br />
<strong><br />
Jakie jest, Drogi  Czytelniku, Twoje zdanie na temat iPada?</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://adamwiteczek.pl/ipad-owy-zawrot-glowy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czarny, lśniący garnitur</title>
		<link>http://adamwiteczek.pl/czarny-lsniacy-garnitur/</link>
		<comments>http://adamwiteczek.pl/czarny-lsniacy-garnitur/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 21 Feb 2010 13:10:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Adam</dc:creator>
				<category><![CDATA[Sprzęt]]></category>
		<category><![CDATA[pc]]></category>
		<category><![CDATA[windows 7]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://adamwiteczek.pl/?p=52</guid>
		<description><![CDATA[W połowie stycznia, tuż przed moimi  urodzinami, w pokoju pojawił się nowy gość. Opakowany w czarny, lśniący  garnitur, z czterema zegarami (trzeba przyznać &#8211; wysoko taktowanymi,  cokolwiek miałoby to znaczyć), naprawdę konkretnym serduchem i potężnym  zasobem wiedzy. Co lepsza &#8211; koleś lubi matmę, kocha wręcz cyfry 0 i 1,  jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="post-img alignleft" title="Czarny, lśniący garnitur" src="http://adamwiteczek.pl/wp-content/img/2010/02/czarny-lsniacy-garnitur.jpg" alt="" width="150" height="110" />W połowie stycznia, tuż przed moimi  urodzinami, w pokoju pojawił się nowy gość. Opakowany w czarny, lśniący  garnitur, z czterema zegarami (trzeba przyznać &#8211; wysoko taktowanymi,  cokolwiek miałoby to znaczyć), naprawdę konkretnym serduchem i potężnym  zasobem wiedzy. Co lepsza &#8211; koleś lubi matmę, kocha wręcz cyfry 0 i 1,  jest wprost nie do zagięcia. O kim, a raczej &#8211; o czym mowa?<br />
<br style="clear: right;" /><br />
<span id="more-52"></span></p>
<p>Taktowanie  chyba zdradziło zagadkę&#8230; Tak tak, mowa tutaj oczywiście o komputerze.  Po niespełna ośmiu latach bycia męczennikiem uwięzionym w jeden rdzeń,  małą ilość pamięci, co skutkowało &#8220;szarpaniem&#8221; filmów HD, ładowaniem się  aplikacji w czasie dłuższym, niż zagotowanie wody na Earl Greya &#8211;  zainwestowałem w nowy komputer. Co jeszcze bardziej cieszy &#8211; kupiłem go  za własnoręcznie zarobione pieniądze. Satysfakcja podwójna!</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://adamwiteczek.pl/wp-content/img/2010/02/pc-setup-logic-b23.jpg" rel="lightbox[52]"><img class="aligncenter size-full wp-image-79" title="Obudowa gotowa do wyjęcia..." src="http://adamwiteczek.pl/wp-content/img/2010/02/pc-setup-logic-b23-m.jpg" alt="" width="500" height="282" /></a></p>
<h3>Moc trudna do okiełznania</h3>
<p style="text-align: justify;">Zatem,  co tam drzemie w mojej nowej bestii? Skłoniłem się ku inwestycji w  ekonomicznego <strong>AMD Athlona II X4 620</strong> &#8211; procek czterordzeniowy z  taktowaniem zegara na poziomie 2,6GHz. Do tego płyta główna ASUSa &#8211;  model <strong>M4A785TD-V EVO</strong>, ze sprzętowym dekodowaniem filmów HD i masą wyjść,  włącznie z moim ulubionym &#8211; HDMI. Wsparłem też lokalną firmę &#8211; <strong>GoodRAM</strong>,  inwestując w 2GB ramu na DDR3 (1333MHz). Całość zapakowana została w  czarno-lśniąca obudowę Logic B23 z zasilaczem 500W. Jej front to typowe  piano black, znane chociażby z obudowy &#8220;grubej&#8221; PS3.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://adamwiteczek.pl/wp-content/img/2010/02/pc-setup-wszystko-d.jpg" rel="lightbox[52]"><img class="aligncenter" title="PC Unboxing - ASUS M4A78TD-V, AMD Athlon II X4 620, GoodRam DDR3 2GB" src="http://adamwiteczek.pl/wp-content/img/2010/02/pc-setup-wszystko-m.jpg" alt="" width="500" height="281" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Mimo, iż  uważam się za Gracza krwi i kości, tak tutaj, zdaję się tylko na  zintegrowaną kartę graficzną <strong>ATI HD4200</strong>. Nie było sensu inwestować w GPU  &#8211; raz, że cena kompletu byłaby większa, dwa &#8211; do grania mam konsolę.  Pomimo tego, układ ten radzi sobie naprawdę dobrze &#8211; testowałem jak na  razie demo Wiedźmina i Gears of War. Przygody Geralta chodzą płynnie na  najniższych detalach, to samo tyczy się produkcji Epic Games.</p>
<h3>Ten pierwszy raz&#8230;</h3>
<p>Cały  sprzęt składałem oczywiście sam &#8211; co ciekawsze, po raz pierwszy. Niby  wcześniej niejednokrotnie miałem okazję montować pojedyncze komponenty,  ale to nie to samo, co składanie bydlaka od początku do końca. Wszystko  jednak poszło ładnie i sprawnie, dzięki czemu po około dwóch godzinach  byłem już w fazie instalacji systemu.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://adamwiteczek.pl/wp-content/img/2010/02/pc-setup-after.jpg" rel="lightbox[52]"><img class="aligncenter size-full wp-image-77" title="Tuż po złożeniu, w tle - artystyczny nieład ;)" src="http://adamwiteczek.pl/wp-content/img/2010/02/pc-setup-after-m.jpg" alt="" width="500" height="282" /></a></p>
<h3>Windows 7 na pokładzie</h3>
<p>Nie ukrywam, XP mi się już  trochę przejadł &#8211; postanowiłem zasmakować czegoś nowego. Od początku  wiedziałem, że słuszny wybór będzie tylko jeden &#8211; <strong>Windows 7</strong>. Co prawda  miałem pewien problem z partycjami &#8211; zrobiły się inne, niż podałem w  instalatorze, ale tak wszystko było OK. System jest rewelacyjny &#8211;  stabilny, funkcjonalny no i piękny &#8211; to zaś zasługa interfejsu Aero,  dostępnego też w Viście.</p>
<p>Co szczególnie zasługuje na uwagę, to <strong> biblioteki</strong>. O ile w XP foldery takie jak &#8216;Moja muzyka&#8217;, &#8216;Moje zdjęcia&#8217;  były przypisane do dysku C, tak tutaj do każdej z poszczególnych  bibliotek możesz przypisać dowolny folder z HDD. Jest to świetne  rozwiązanie i dziwię się, że Microsoft zaimplementował je dopiero teraz.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-94" title="Aktualnie na tapecie..." src="http://adamwiteczek.pl/wp-content/img/2010/02/pulpit.jpg" alt="" width="500" height="313" /></p>
<h3>Komfort przede wszystkim</h3>
<p>O ile na starym PC otworzenie kilku aplikacji jednocześnie  sprawiało, że obciążenie procesora podskakiwało do 100%, tak tutaj, przy  otwarciu Firefoxa (razem z pokaźna liczbą kart), Gadu-Gadu, Windows  Media Player, FilleZilli, Photoshopa, Notepad++, wskaźnik nie przekracza  granicy 9%!</p>
<p>Może i dla Was to normalne, ale dla mnie wcześniej  było to doznanie tylko i wyłącznie abstrakcyjne. Komfort użytkowania  jest kilkakrotnie większy, niż na poprzednim Athlonie 1,4GHz, wiatrak  CPU chodzi ciszej, a cieszą także 4 wejścia USB na froncie.</p>
<p>Paradoksalnie,  odbije się to także na moim zdrowiu &#8211; mniej nerwów wynikających z  zamulenia i zawieszenia  się systemu z pewnością przedłuży moje życie o  kilka dni&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://adamwiteczek.pl/czarny-lsniacy-garnitur/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>17</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Krucjata rozpoczęta!</title>
		<link>http://adamwiteczek.pl/krucjata-rozpoczeta/</link>
		<comments>http://adamwiteczek.pl/krucjata-rozpoczeta/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 20 Feb 2010 16:00:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Adam</dc:creator>
				<category><![CDATA[System]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[start]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://adamwiteczek.pl/?p=34</guid>
		<description><![CDATA[Od dłuższego czasu w moich myślach  błąkał się pomysł utworzenia  prywatnego kącika przemyśleń własnych i nie  tylko. Zazwyczaj nie było  ku temu sposobnej okazji, a raczej &#8211;  dłuższego okresu wolnego od zajęć  szkolnych, ale wraz z nastaniem ferii  zimowych 2010 postawiłem sobie za  cel otwarcie własnego, niezależnego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="post-img alignleft" title="Krucjata rozpoczęta!" src="http://adamwiteczek.pl/wp-content/img/2010/02/krucjata-rozpoczeta.jpg" alt="" width="150" height="110" />Od dłuższego czasu w moich myślach  błąkał się pomysł utworzenia  prywatnego kącika przemyśleń własnych i nie  tylko. Zazwyczaj nie było  ku temu sposobnej okazji, a raczej &#8211;  dłuższego okresu wolnego od zajęć  szkolnych, ale wraz z nastaniem ferii  zimowych 2010 postawiłem sobie za  cel otwarcie własnego, niezależnego  bloga. I oto ostatecznie stało się  &#8211; blog wystartował!<br />
<br style="clear: right;" /><br />
<span id="more-34"></span><img title="Więcej..." src="http://localhost/wordpress/wp-includes/js/tinymce/plugins/wordpress/img/trans.gif" alt="" /></p>
<h3 style="clear: left;">Prolog</h3>
<p>Prace nad stroną ruszyły pełną parą w <strong>połowie stycznia</strong>. Wtedy  to, w  czasie niezwykle mroźnego weekendu, zmobilizowałem się do pracy i  w mgnieniu oka stworzyłem layout. Kolejno, po upływie trzech dni,   napisaniu setek linijek kodu, gotowy był już podstawowy kod. Z biegiem   czasu diament poddałem solidnej obróbce i efekt możecie podziwiać na   własne oczy.</p>
<h3>Co, Drogi Czytelniku, będziesz mógł tutaj przeczytać?</h3>
<p>Przede wszystkim będą to wszelkiej maści  <strong>felietony</strong>.  Wbrew  pozorom, nie będą ograniczały się tylko do tematyki <strong>gier wideo</strong> &#8211;   jak miało to miejsce na moim dotychczasowym blogu na Gram.pl. Możecie   spodziewać się wpisów związanych z optymalizacją i konfiguracją <strong> Wordpressa</strong>, tekstów poświęconych <strong>webdesign</strong>owi &#8211; dziedzinie, w  której  nieustannie rozwijam swoje skrzydła.</p>
<p>Z chęcią podzielę się z  Wami<strong> filmami i muzyką</strong>, które  szczególnie przypadły mi do gustu i na  stale zagościły w mojej  bibliotece kulturalnej. Nie zabraknie również <strong>prywaty, zdjęć </strong>oraz  tekstów związanych z <strong>trendami </strong>aktualnie panującymi w Internecie.</p>
<p>Stale będę dążył do zwiększenia jakości tekstów, więc warto dać mi  szansę &#8211; chociażby subskrybując mój kanał RSS, czy zostawiając pod  tekstami komentarze. Jeśli zaś chcecie się dowiedzieć czegoś więcej na  mój temat  -  odsyłam Was do zakładki &#8216;O autorze&#8217;, dostępnej na górze  strony.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://adamwiteczek.pl/krucjata-rozpoczeta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
